WWW.TRENERPERSONALNY.CZEST.PL
Ośrodek Treningu PersonalnegoSztuk Walki i Fitness
Tutaj będziesz mógł stworzyć swój wymarzony kształt,
poprawić swoje zdrowie, stać się silniejszym
i znaleźć fantastycznych, podobnie myślących ludzi!
Tutaj będziesz mógł stworzyć swój wymarzony kształt,
poprawić swoje zdrowie, stać się silniejszym
i znaleźć fantastycznych, podobnie myślących ludzi!
Autor: Twój Trener Personalny Czas czytania: 5 minut Kategoria: Mindset / Psychologia Treningu / Motywacja
Styczeń w Częstochowie. Siłownie na Tysiącleciu i w centrum pękają w szwach. Wszyscy mają nowe buty, pachnące nowością karnety i ten charakterystyczny błysk w oku: "Tym razem się uda! Schudnę, zbuduję formę życia!".
Mija luty. Na parkingu pod siłownią jest już luźniej. W marcu spotykam już tylko stałych bywalców.
Co się stało z tą armią zmotywowanych ludzi? Czy nagle przestali chcieć dobrze wyglądać i czuć się zdrowo? Nie. Po prostu skończyło im się paliwo, na którym jechali. To paliwo nazywa się motywacja.
Jako trener personalny, moją rolą nie jest tylko pokazanie Ci, jak robić przysiad. Moją najważniejszą rolą jest nauczenie Cię, jak przestać polegać na motywacji, a zacząć budować dyscyplinę.
Dziś o tym, dlaczego czekanie na "odpowiedni moment" to najprostsza droga do porażki.
Motywacja jest wspaniała. To ta iskra, która sprawia, że kupujesz karnet. Ale motywacja ma jedną wadę: jest uczuciem. A uczucia są kapryśne.
Zależą od pogody, od tego, czy wyspałeś się w nocy, czy szef wkurzył Cię w pracy, a nawet od fazy księżyca. Budowanie długoterminowego planu (a zmiana sylwetki TO JEST plan długoterminowy) na czymś tak niestabilnym jak emocje, jest jak budowanie domu na piasku.
Jeśli trenujesz tylko wtedy, gdy "czujesz motywację", będziesz trenować rzadko. Bo bądźmy szczerzy – większości z nas po 8 godzinach pracy NIE CHCE SIĘ iść na trening. I to jest normalne.
Tu wkracza dyscyplina. To słowo kojarzy się z wojskiem i rygorem, ale w świecie fitnessu oznacza coś innego.
Dyscyplina to forma miłości własnej. To umowa z samym sobą: "Wiem, że teraz wolałbym leżeć na kanapie, ale idę na trening, bo szanuję swoje ciało i swój cel bardziej niż chwilową wygodę".
Sukcesu nie buduje się na spektakularnych zrywach. Buduje się go na nudnej, szarej konsekwencji. Na przychodzeniu na trening w deszczowy wtorek w listopadzie, kiedy wszystko mówi Ci "zostań w domu".
Dyscyplina jest trudna, bo zużywa Twoją "siłę woli" (która jest zasobem wyczerpywalnym w ciągu dnia). Dlatego celem ostatecznym jest zamiana dyscypliny w nawyk.
Nawyk to działanie automatyczne. Czy potrzebujesz motywacji, żeby rano umyć zęby? Nie. Po prostu wstajesz i to robisz. Nie zastanawiasz się nad tym, nie negocjujesz ze sobą.
Twoim celem jest doprowadzenie do stanu, w którym spakowanie torby na trening we wtorek o 18:00 jest tak naturalne, jak poranna kawka. Kiedy to osiągniesz – wygrałeś.
Zmiana myślenia z "chcę" na "robię" jest trudna. To najtrudniejszy etap całej przemiany.
I właśnie tutaj przydaje się trener personalny. W tym kluczowym okresie – między wygaśnięciem początkowej motywacji a wyrobieniem stałego nawyku – jestem Twoim "zewnętrznym sumieniem".
Czekam na Ciebie na sali, więc głupio Ci odwołać trening w ostatniej chwili.
Kiedy masz gorszy dzień, dostosowuję plan tak, żebyś wyszedł zadowolony, a nie "zajechany".
Przypominam Ci, dlaczego zacząłeś, kiedy Ty sam już zapomniałeś.
Przestań czekać na dzień, w którym obudzisz się z dziką ochotą na ciężki trening. Ten dzień może nigdy nie nadejść. Zacznij działać pomimo braku chęci. To właśnie te treningi, zrobione "na siłę", budują charakter i dają najtrwalsze efekty.
Nie potrzebujesz więcej motywacji. Potrzebujesz planu i odrobiny dyscypliny, by się go trzymać.
Potrzebujesz wsparcia w budowaniu zdrowych nawyków? Umów się na konsultację: 🔗 https://trenerpersonalny.czest.pl/kontakt
Codzienna dawka wiedzy (nie tylko motywacji!) na moim Facebooku: 🔗 https://www.facebook.com/czestochowatrenerpersonalny/