WWW.TRENERPERSONALNY.CZEST.PL
Ośrodek Treningu PersonalnegoSztuk Walki i Fitness
Tutaj będziesz mógł stworzyć swój wymarzony kształt,
poprawić swoje zdrowie, stać się silniejszym
i znaleźć fantastycznych, podobnie myślących ludzi!
Tutaj będziesz mógł stworzyć swój wymarzony kształt,
poprawić swoje zdrowie, stać się silniejszym
i znaleźć fantastycznych, podobnie myślących ludzi!
Jedni wybierają krótkie, intensywne interwały, inni długi spokojny marsz lub rower. Która forma rzeczywiście poprawia kondycję potrzebną do boksu i treningu sztuk walki? Obie mogą mieć sens, ale służą nieco innym zadaniom. Początkujący nie potrzebuje od razu serii sprintów do granic możliwości. Lepiej zacząć od wysiłku, podczas którego zachowuje kontrolę oddechu i ruchu, a następnie stopniowo przygotować organizm do krótszych, bardziej dynamicznych zadań.
Wysiłek o umiarkowanej intensywności, taki jak żwawy marsz, rower lub spokojny trucht dopasowany do poziomu, pomaga budować ogólną tolerancję dłuższej aktywności. Dobrym praktycznym sygnałem jest możliwość wypowiadania krótkich zdań bez gwałtownego łapania powietrza. To orientacyjny sposób oceny intensywności, nie precyzyjny test wydolności.
Dla osoby wracającej do ruchu spokojne cardio może być dobrym uzupełnieniem treningów w dojo. Poprawia nawyk regularnego wysiłku, zwykle łatwiej je powtarzać i nie wymaga nauki skomplikowanych ruchów. Nie oznacza to, że musisz biegać. Wybór aktywności zależy od stanu zdrowia, możliwości i preferencji.
Interwały to naprzemienne odcinki intensywniejszej pracy i odpoczynku lub lżejszego ruchu. W dojo mogą przypominać pracę na tarczach: krótka sekwencja uderzeń, przerwa na korektę, kolejna sekwencja. Nie muszą oznaczać sprintu ani maksymalnego tętna.
Najpierw naucz się dobrze wykonywać zadanie przy niskiej intensywności. Jeśli tracisz gardę, skracasz kroki do przypadkowego podskakiwania lub nie potrafisz spokojnie oddychać, prawdopodobnie praca jest już zbyt intensywna jak na poziom techniki. Interwały warto wprowadzać stopniowo, podnosząc tylko jeden parametr: długość odcinka, tempo albo liczbę powtórzeń.
Wariant spokojny: 5–10 minut łagodnego rozruchu, 15–25 minut marszu w tempie umożliwiającym rozmowę, na koniec kilka minut zwolnienia i swobodnego oddechu. Dla osoby początkującej cały blok może być krótszy. Priorytetem jest powtarzalność.
Wariant mieszany w dojo: po technicznej rozgrzewce 4–6 krótkich odcinków po 20 sekund lekkiej pracy na tarczach lub szybkiego, lecz kontrolowanego ruchu, rozdzielonych dłuższymi przerwami. Liczbę i czas odcinków dobiera prowadzący. W trakcie ćwiczenia nie powinno dochodzić do utraty kontroli nad ruchem.
Jeśli dopiero wracasz po chorobie, masz objawy ze strony układu krążenia, nieuregulowane problemy zdrowotne lub inne ograniczenia, skonsultuj plan wysiłku z lekarzem. To nie jest uniwersalna recepta na trening wysokiej intensywności.
Załóżmy, że masz dwa spotkania indywidualne w dojo. Na jednym skupiasz się głównie na technice i spokojnych zadaniach siłowych, na drugim dodajesz krótki blok pracy kondycyjnej. Pomiędzy sesjami możesz wykonać spacer lub łagodną aktywność. Dzięki temu nie próbujesz trenować cały czas „na czerwono”.
Po kilku tygodniach obserwuj, czy w podobnym zadaniu potrzebujesz mniej odpoczynku i czy potrafisz utrzymać technikę w kolejnych rundach. Warto wrócić do planu budowania kondycji do pierwszych rund oraz treningu cardio dla osób z nadwagą, jeśli to Twój punkt startowy.
„Interwały zawsze są lepsze, bo mocniej męczą”. Nie. Wysokie zmęczenie nie jest samo w sobie celem. Jeśli intensywność ogranicza jakość ruchu, efekt nauki techniki może być gorszy.
„Spokojne cardio nie daje nic bokserowi”. Również nie. Ogólna tolerancja wysiłku wspiera możliwość wykonywania większej liczby kontrolowanych zadań. Nie zastępuje jednak praktyki techniki.
„Wszystko trzeba mierzyć zegarkiem”. Sprzęt bywa pomocny, ale nie jest wymagany. Na początku przydatniejsze są regularność, subiektywna trudność i prosty zapis przebiegu sesji.
Na początku nie potrzebujesz skomplikowanego planu interwałów. Możesz po prostu ustalić 10–15 minut marszu kilka razy w tygodniu i obserwować, czy wysiłek jest komfortowy. Na spotkaniu w dojo trener dobierze krótkie zadania ruchowe w takim tempie, byś mógł zrozumieć polecenia i odzyskać spokojny oddech podczas przerw. Jeżeli zbyt łatwo się męczysz, skrócenie zadania jest rozsądne, nie wstydliwe.
Po kilku tygodniach łatwiejsze ćwiczenia można połączyć w krótką sekwencję. Wprowadzenie dynamiczniejszego fragmentu warto poprzedzić oceną techniki. Nie próbuj odtwarzać maksymalnie intensywnych treningów znalezionych w internecie tylko dlatego, że trwają niewiele minut. Prawidłowy plan ma szansę działać wtedy, gdy odpowiada poziomowi osoby, która go wykonuje.
W Backfist Dojo przy ul. Hutników 9 w Częstochowie Tomasz Boral może połączyć naukę ruchu, ćwiczenia funkcjonalne i stopniowo zwiększany wysiłek kondycyjny. Sprawdź trening personalny w Częstochowie lub skontaktuj się, żeby ustalić pierwszy trening.